Kwaśniewski: Jestem chory, przecież to nie jest wścieklizna polityczna, na którą choruje PiS

14 października 2007 Kwaśniewski: Jestem chory, przecież to nie jest wścieklizna polityczna, na którą choruje PiS

„Jestem chory, przecież to nie jest wścieklizna polityczna, na którą choruje PiS” - zapewniał wcześniejszy prezydent Aleksander Kwaśniewski w ciągu konwencji wyborczej LiD w Łodzi.

"Nie eliminuje się ludzi z życia publicznego. LiD to Polska, dokąd mizerny i bezdomny nie jest sam, a zamożny nie jest potępiony. My nie chcemy własny nienawiści, podsłuchów, dyktafonów, kiedy patrzymy na siebie wilkiem. Nie lękajcie się, by brać udział w głosowaniu na LiD. acz nie jestem prorokiem, wierzcie w to, co mówię" - powiedział Kwaśniewski używając słów Jana Pawła II.

Były prezydent nie bacząc na wcześniejszym zapowiedziom wziął uczestnictwo w konwencji wyborczej. Nawoływał on w tym także do oddawania głosów na LiD.

Kwaśniewski powrócił również do swojej niedyspozycji na konwencji w Szczecinie. Podkreślił po uderzenie kolejny, że było to spowodowane przeciwnie i tylko skutkami ubocznymi zażywanych lekarstw.

"Gdy jawnie powiedziałem, że jestem rozbity odkąd powrotu z Filipin, uruchomiono sanepid. Dlaczego? Po pierwsze, mogłem zarazić premiera przecież nikogo nie zaraziłem" - powiedział Kwaśniewski. Zaproponował również nową nazwę na rzecz specjalistów od kampanii wyborczej PiS: „sanepid-doktorzy”.

Jednak duża część polityków zaś sąd publiczna sądzą, że Kwaśniewski był na rauszu