Mężydło ma wytłumaczyć się Banaszaka

14 października 2007 Mężydło ma wytłumaczyć się Banaszaka

Sąd okręgowy w Toruniu orzekł, że dotychczasowy deputowany PiS (obecnie PO) Antoni Mężydło ma wytłumaczyć się kontrkandydata z PiS Adama Banaszaka za stwierdzenie, że za jego prezesury toruńskiego Polmosu zostało wyprowadzonych 12 mln zł, które to słowa wypowiedział na antenie TVN24.

Tym wspólnie zdanie uznał racje Banaszaka, nakazując Mężydle przeproszenie rywala w TVN 24 i toruńskich mediach. W sobotę Banaszak tłumaczył przed sądem, że pieniądze z konta Polmosu nie zostały nielegalnie wydatkowane, a przeznaczono je na na kupno urządzeń i surowców potrzebnych w procesie produkcyjnym. Mężydło tłumaczył się, że owszem wynikało z dokumentów dotyczących spółki, a nie jest ekonomistą.

Dwa tygodnie temu Mężydło wygrał proces, kto wytoczył Banaszakowi. Banaszek został oskarżony za stwierdzenie, że Mężydło donosił na niego i toruńskich samorządowców do szefa CBA i koordynatora służb specjalnych. Sądy pierwszej i drugiej instancji uznały, że Banaszak bezpodstawnie oskarżył swego rywala.

Sędzia Andrzej Westwal stwierdził, że Mężydło przed oskarżeniem Banaszaka ma obowiązek zasięgnąć opinii specjalisty, a bowiem jest posłem ma obowiązek zachować rozwagę i nie działać odurzony impulsu. "Jego słowa mają bowiem w dużym stopniu większą wagę aniżeli słowa zwykłego obywatela. Swoją wypowiedzią naruszył lecz i dobre imię wnioskodawcy, atoli także spółki" - dodał Westwal.

Wyrok sądu jest mający moc prawną Antoni Mężydło poinformował, że wyrok zaskarży.